Nadchodzi taki dzień…

w życiu użytkownika linuksa gdy stwierdza, ze nie ma już miejsca na / . Tak i stało sie u mnie.
system pl. rozm. użyte dost. %uż. zamont. na
/dev/sda3 9,2G 8,7G 39M 100% /
udev 501M 2,8M 498M 1% /dev
/dev/sda4 102G 86G 16G 85% /home
shm 501M 0 501M 0% /dev/shm

Nie wygląda to za ciekawie. Ten mały łyk statystki ukazuje, że mam jakieś błędy w systemie plików, ale na razie nie mogę tego naprawić gdyż zapomniałem hasła do biosu, eh ;-] Cóż, trzeba było zabrać się do oczyszczania systemu.
Na początek usuwam nadmierną ilość źródeł jądra które mieszczą się w /usr/src. Ku mojemu zdziwieniu było ich aż trzy. Potem przyszedł czas na /usr/portage/distfiles/ do którego emerge ściąga wszystkie źródła. Kolejne odchudzanie. Po krótkim wertowaniu internetu dowiedziałem sie o czymś takim jak Filelight click i ku mojemu kolejnemu już zaskoczeniu okazało się, że /tmp rozrósł się do, bagatela, 2.5 gb! Jednak przy usuwaniu plików z /tmp trzeba uważać gdyż znajdują się tam obecnie używane pliki. Z pomocą przyszli mi koledzy z #gentoo.pl@freenode.net i tak dowiedziałem się o takim świetnym programie jakim jest tmpreaper. Jedno polecenie i z 2.5 gb zostało tylko 250 kb :-) Dzięki filelight zauwazyłem, że 500 mb zżera mi jakiś folder z nwn, którego już dawno odmergowałem. Tak więc, na koniec df -h pokazało mi:
System pl. rozm. użyte dost. %uż. zamont. na
/dev/sda3 9,2G 5,0G 3,8G 58% /
udev 501M 2,8M 498M 1% /dev
/dev/sda4 102G 86G 16G 85% /home
shm 501M 0 501M 0% /dev/shm

W końcu mogę zmerdżować jakąś gre ;-) Pozdrawiam.

0 » odpowiedzi dla wpisu “Nadchodzi taki dzień…”


  1. Brak komentarzy

Skomentuj wpis